Z wielką przykrością,żalem..

Z wielką przykrością,żalem, powiadamiam WAS koleżanki i koledzy , że w dniu 22 stycznia ,odszedł od NAS ,NASZ PRZYJACIEL,Prezes „Mediator Group SA ” – Krzysztof Wierzęć.Wiadomość o Jego nagłej  śmierci,jest dla NAS ,którzy znali Krzysztofa,wspólpracowali w zakresie audytu i kontroli ,wiadomością  bardzo bolesną.Odszedł w pełni sił,energii działania ,pomysłów, wspaniały ,młody człowiek,szef dynamicznej firmy. Był zawsze przyjazny i serdeczny dla NAS,audytorów . Kilka dni temu,ustalalismy sprawy szkoleń,spotkań w  srodowisku.  Nigdy nie przypuszczałem ,że to nasza, ostatnia rozmowa . Nie  mogę przeboleć,iż nie  będe mogł z NIM dyskutować o problemach ważnych,istotnych dla NAS,iż nie będę mógł zrealizować z NIM wspólnie, wiele ,żywotnych zagadnień  w Naszym środowisku… .Moi drodzy,żadne słowa,nie są w stanie wyrazic żalu po stracie Krzysztofa.

Ryszard

To nie może byc prawda!!!!… Krzysiu, bedziesz żył w naszych sercach i pamięci….Joanna,Sylwia

Krzysztofa pożegnamy w piątek 28 stycznia na Cmentarzu Komunalnym przy ul.Bobrzańskiej w Swidnicy o godz.12.oo

Krzysztof Wierzęć odszedł nagle 22 stycznia w wieku 42 lat. Dziś Jego prochy spoczęły na Cmentarzu Komunalnym przy ulicy Bobrzańskiej w Świdnicy obok  Ojca, Bonifacego.

Ostatnia Droga Krzysztofa..Z kościoła w Witoszowie w ostatnią drogę Szefa Mediatora, Przewodniczącego Rady Powiatu w latach 2002-2006, przewodniczącego Unii Przedsiębiorców Dolnego Śląska odprowadzała kawalkada z samochodem rajdowym na czele. Nad grobem ostatnie słowo wygłosił Grzegorz Schetyna, Marszałek Sejmu RP.

- Każda śmierć jest czymś okrutnym i niesprawiedliwym, ale ta jest szczególnie niezrozumiała, bo przecież Krzysztof to znak życia, radości i otwartości- mówił Marszałek.

 

Śpieszmy się

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego

Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dzwięk troche niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widziec naprawde zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzec
kochamy wciąż za mało i stale za późno

Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a bedziesz tak jak delfin łagodny i mocny

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiac o miłosci
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą

ks. Jan Twardowski

Krzysztofie..Zapamiętamy Cię właśnie takim, jakim byłeś – z radosnym uśmiechem i wiecznym optymizmem

Premium Wordpress Themes